Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Wszystko o grzechu i pokucie. Tutaj zapraszamy tych, którzy nie wiedzą jak się spowiadać, z czego się spowiadać oraz tych, którzy nie potrafią określić wagi grzechu i zadają odwieczne pytanie "czy to grzech, jeśli..."

Temat: Rozmowa

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Mam tak, że często jak rozmawiam z jakąś dziewczyną to mnie nachodzi takie podniecenie lekkie. Nie chce tego i nie jest to jakieś mocne podniecenie. Nie rozmawiam też o jakichś nieprzyzwoitych rzeczach ani nic. Czy kiedy mnie takie coś nachodzi muszę przestać rozmawiać albo pisać dopóki mi nie przejdzie? Trudne by to było bo piszę czasem z przyjaciółką i bym musiał nagle na kila minut przestawać

Data dodania: 2019-05-04 18:10:55, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Prawda jest taka, że zaprzestanie rozmowy na kilka minut nic nie da, więc co za tym idzie musiałbyś całkowicie zerwać kontakt z dziewczynami 😀

Oczywiście nie mówię, że masz to zrobić, tylko chce pokazać bezsens tego, gdybyś tak zrobił. Bo mój drogi liczy się fakt, że ty tego nie chcesz, że tego nie wywołujesz. A poza tym jest to lekkie podniecenie, którego nie do końca znamy źródło, bo niezbyt mi tu pasuje powód "rozmowy z dziewczynami"

Data dodania: 2019-05-04 23:16:32, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli jeśli pisałem z koleżanką o normalnych rzeczach i poczułem podniecenie i starałem się to podniecenoe odrzucić ale dokończyłem moją wiadomość którą pisałem to nie popełniłem grzechu?

Data dodania: 2019-06-03 20:48:43, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Jeśli w takiej normalnej rozmowie poczuje jakieś podniecenie którego nie chce to mogę nie przerywać rozmowy?

Data dodania: 2019-06-04 20:56:30, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Różne rzeczy nas podniecają i nie zawsze jest to zależne od nas. Jeżeli jest to normalna, ludzka czynność to uważam, że nie należy z niej rezygnować. Ale warto choćby na chwilę ją przerwać i ochłonąć. Choćby nawet na 5 minut.

Podniecenie nie zależne od nas nie jest grzechem. Grzechem może być to, że nie będe z tym podnieceniem walczyć.

Data dodania: 2019-06-04 23:23:39, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli mam przerwać np. pisanie wiadomości w popowie dopóki mi nie przejdzie? A jeśli znowu od razu to się stanie to mam całmowicie nie pisać?

Data dodania: 2019-06-04 23:30:07, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Przerwie, odpocznij i staraj się o tym nie myśleć. Jeśli jednak po tej przerwie znowu zacznie pojawiać się podniecenie to najlepiej zrobić dłuższą przerwę. Czyli np pożegnać się i wrócić do niej następnego dnia

Data dodania: 2019-06-04 23:44:11, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A jak spotykam się z jakąś koleżanką i poczuje takie coś? Albo jak idę ulicą i zobacze jakąś dziewczyne czy kiedy zobacze jakieś normalne zdjęcie dziewczyny? Mam w ogóle nie wychodzić w domu albo patrzeć się w podłoge cały czas i w ogóle nie używać internetu? Nie chce się podniecać, staram się z tym walczyć, często jest to jakieś lekkie podniecenie, może kiedy będę walczył z tym podnieceniem to w końcu przestanie przychodzić bo w przeszłości nie walczyłem z tym a nawet chciałem tego może to przez to mi takie coś zostało jeszcze

Data dodania: 2019-06-09 12:10:28, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A gdzie ja napisałem "siedź w domu, patrz się w podłogę i nie używaj internetu"?

Podniecenie jest naturalną reakcją każdego człowieka i tego nie zwalczysz. Ważne jest to aby umieć się zatrzymać tylko na podnieceniu. Czyli jeżeli przy jakiejś rzeczy nachodzi Ciebie podniecenie to jak masz możliwość to przerwij to, aby nie doszło do grzechu. Ale wtedy gdy masz taką możliwość. Jak idziesz chodnikiem i Ciebie nachodzi podniecenie to ofiaruj to Panu. Ale na pewno nie walcz z tym i z niczego nie rezygnuj.

Data dodania: 2019-06-09 13:12:04, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie mówię, że ty yak napisałeś tylko się sam nad tym zastanawiałem, dziękuję za odpowiedź.Bo już byłem gotowy się nie spotykać z nikim ani nie rozmawiać żeby nie ryzykować ale skoro samo to nie jest grzechem to super, że nie muszę rezygnować z tego

Data dodania: 2019-06-09 14:10:52, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Taka ludzka natura. A natura sama w sobie grzechem być nie może, bo z taką naturą zostaliśmy stworzeni. A podniecenie się jest w pełni naturalne, bo każdego zdrowego człowieka będzie coś podniecało. Tylko po prostu trzeba uważać, aby ta "natura" nie doprowadziła do grzechu. I tu trzeba się pilnować.

Mówisz, że byłeś gotowy się już z nikim nie spotykać. Ale to co wtedy gdy najdzie Ciebie podnieta w Kościele (co jest możliwe)? Przestał byś chodzić do Kościoła? A w domu też może nas coś podniecic. Więc sam zauważ, że że tak czy siak tego nie unikniesz

Data dodania: 2019-06-10 00:21:29, autor: kunka

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli nie powinienem zrywać kontaktu z koleżanką i na przykład nie wchodzić w ogóle na portale społecznościowe itd. I poprostu jeśli przyjdzie podniecenie to starać się je odrzucać, przerwać pisanie itd. I mogę później normalnie wracać do rozmowy czy normalnie korzystać z internetu itd. Na pewno? Bo mnie to męczy ciągle.

A jeszcze dodatkowo mnie zaczeły nachodzić takie wątpliwości, że myślę sobie czy gdyby trzeba było takie rzeczy odrzucić czy nawet inne, które nie są grzechami same w sobie i staram się ich dobrze odpowiednio używać jak np granie w gry, rozmawianie z koleżanką, to czy byłbym w stanie je odrzucić gdyby trzeba było albo gdyby trzeba było upomnieć kogoś kogo nie znam czy polecić mu modlitwę to czy bym to zrobił, nie trzeba ale co gdyby trzeba było, czy zrobiłbym tamie trudne rzeczy? Mówię sobie że bym to zrobił gdyby trzeba było bo chcę służyć Bogu jak najlepiej, ale ciągle wątpliwości i myśli że może jednak nie, że może jednak pokusy i wstyd i strach by wygrały.Czy mają sens takie myśli,co z nimi robić?

Już mam dość, już się wydaje że wszystko dobrze a tu kolejne wątpliwości przychodzą i tak w kółko

Data dodania: 2019-06-12 15:59:53, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Myślę, że najlepiej te myśli zignorować. Nikt tak naprawdę nie wie co by zrobił w jakiejś sytuacji. Bo i skąd. Może nam się wydawać, że czegoś nigdy przenigdy nie zrobimy, ale jak przyjdzie pokusa to możemy ulec. Tak naprawdę jesteśmy słabi, nic sami z siebie nie możemy i to Bóg nas podtrzymuje w dobrym. Nie możemy być siebie pewni. Nie istnieje teoretyczny grzech. Grzech jest gdy odrzuca się dobra a wybiera zło. Jest to realna decyzja i czyn. Ty w tych myślach niczego nie wybierasz. Zostaw je.ignoruj.

Data dodania: 2019-06-13 21:31:36, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Czyli nie powinienem rezygnować z takich rzeczy normalnych jak spotykanie ze znajomymi albo używanie internetu i jak np. jadę samochodem z koleżanką i się podniece jakoś a nie chce tego to nie muszę nagle przerywać tego spotkania tylko normalnie starać się to podniecenie zignorować i ono minie. I nie muszę rezygnować z takiego spotkania dlatego, że możliwe jest że takie podniecenie przyjdzie?

Data dodania: 2019-06-15 23:24:58, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Możesz a nawet powinieneś normalnie funkcjonować. Nie masz tu żadnego problemu z grzechem. W chwilach takich myśli, odczuć, pokus, zawsze możesz wypowiedzieć jakiś akt strzelisty, zawołać w myślach Jezusa, prosić w ten sposób o pomoc byś nie uległ pokusie. Ale też uważaj by było to krótkie wezwanie, czyli modlitwa pełna wiary, że Bóg z tobą jest i wie, że nie chcesz narzucającego zła. Bóg odpowie na Twoją modlitwę, wesprze Cię. Chodzi jednak o to by nie stał to się sposób odreagowania lęku czy napięcia wywołanego narzucającymi się myślami/odczuciami i lękiem przed Tymi myślami i odczuciami. W skrupułach można sobie znaleźć taki sposób odreagowania lęku, który krótko mówiąc też jest chorobowy.

Czyli Jeśli te odczucia to pokusa to powinieneś się pomodlić. Jeśli jednak jest to objaw choroby skrupułów - na co może wskazywać narzucanie się tych odczuć i Twoja obawa przed nimi i lęk, że grzeszysz tym choć tego nie chcesz - to tak na prawdę trzeba je ignorować ze świadomością,. że to skrupuły. Ignorowanie takich napięć powoduje ich spadek i takie sytuacje stają się coraz bardziej rzadkie i z czasem mijają. Trzeba je wtedy ignorować zdając sobie sprawę, że Bóg tym bardziej wie, że tego nie chcemy i On też wie, że zajmowanie się tym nasila problem więc ignorowanie, nie zwracanie na nie odczucia uwagi jest najlepszym wyjściem.

Chodzi wiec o to by być blisko Boga i budować z Nim nasze życie. Bo mamy żyć. I Bóg pragnie byś żył w całej pełni bo On chce tego życia dla Ciebie. Dlatego nawet gdy skrupuły i lęk szaleją masz prawo budować swoje życie na tyle ile to jest możliwe w tej chwili. Masz prawo do życia. Życie nie musi czekać aż Ci się poprawi. Poprawi Ci się gdy zaczniesz żyć a wszystkie zmagania będziesz z ufnością oddawał w ręce Boga. To nie zawsze wychodzi, czasem sie załamujemy, lęk nas przewyższa, ale zawsze można wstać i spróbować od nowa. Trzeba więc stopniowo wchodzić na nowo w życie, a najlepiej w nie się rzucić :) Bóg Cię złapie :) Jednak odzyskanie równowagi to często proces, więc na pewno trzeba na to czasu.

Rozumiem dlaczego pytasz i dlaczego szukasz odpowiedzi na Twoje wątpliwości. Tego nie da się od razu wyłączyć. Rozumiem :) Ale można stopniowo, krok po kroku wracać do równowagi. W tym może pomóc właśnie stały spowiednik, który pomoże wszystko właściwie odbudować.

Pytanie czy jesteś z większego miasta? Tam możliwości są zawsze większe. Może są w okolicy zakonnicy, wśród których mógłbyś znaleźć stałego spowiednika. Podobno mają więcej na to czasu, mają dyżury spowiedzi, więc łatwo znaleźć konkretnego ojca :) Może jest gdzieś ksiądz, który również jest psychologiem - taki na bank wie co to skrupuły i co z nimi robić.
Może to nie reguła, ale na spowiednika polecam księdza raczej w średnim wieku, Ci starsi różnie rozumieją tą sprawę, więc nie ryzykowałabym. Oczywiście to nie reguła :) Przyjrzyj się księżom, posłuchaj ich kazań, umów się na rozmowę i módl się o wskazanie tego właściwego. Ten właściwy na pewno już jest w Twojej okolicy :)

Data dodania: 2019-06-16 11:56:42, autor: Kapturek

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuję :)

Data dodania: 2019-06-16 12:18:26, autor: Daniel44

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica