Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Tu dzielimy się naszym przeżywaniem wiary oraz dyskutujemy na tematy dotyczące sfery religijno-moralnej, a nie mieszczące sie w pozostałych działach

Temat: czas dla Boga

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Po co mam praktykować nie wiadomo ile, modlić się, chodzić do kościoła itp itd zamiast robić tzw. minimum i żyć z czystym sumieniem? Jeśli nie czuję potrzeby mieć bardzo bliskiego kontaktu z Bogiem, bo jest tyle dobrych rzeczy, jakie można w życiu robić? Gdy jestem bardzo blisko Boga to i tak nie czuję się dobrze, więc po co sie przemęczać? Dla wyższych idei głębszej relacji z Górą, która i tak nie daje mi ani kszty radości? Zejdźmy na ziemię..

Data dodania: 2017-07-13 18:57:56, autor: magdamagda

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

A życie bez Boga daje radość?

Każda wiara ma swoje wow i każda wiara ma swoją noc. My mamy obowiązek trwać, pogłębiać ją, na tyle i w taki sposób na ile nasz stan duchowy w tej chwili pozwala. Piszesz o minimum...ale Bóg chce właśnie naszego maximum. On sam o sobie powiedział, że jest Bogiem zazdrosnym. Chce nas całych. Nie takich od niedzieli, w pięknym ubranku, ze złożonymi rączkami, ale chce również takich codziennych - zmęczonych, sfrustrowanych, niezadowolonych, słabych, zranionych. Chce, bo tak jak matka kocha zawsze, tak On też kocha zawsze. I jeśli On stanie się dla nas jednakowo ważnym, nie będziemy już myśleć o minimum, tak jak nie myślimy o minimum w odniesieniu do osób, które są dla nas ważne, chcemy ich widzieć jak najczęściej, chcemy z nimi spędzać jak najwięcej czasu.
Wiara i relacja do Boga to nie tylko paciorek - bo nie do paciorka sprowadza się modlitwa, to nie tylko niedzielna msza św, ale to całe nasze życie, nasza miłość do Boga i bliźnich, też do samego siebie. I nawet jeśli będzie ciężko, jeśli będziemy przechodzić przez noc, ważne jest aby trwać, pomimo wszystko. Ważne jest, aby mieć kogoś, kto będzie nam w tej drodze pomagał - kierownika duchowego.

Posłuchaj:
List Boga do zasmuconych https://www.youtube.com/watch?v=JOpIBoZCIFM

Data dodania: 2017-07-13 21:32:39, autor: homine

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Nie wyobrażam sobie kochającego rodzica, który ucieszyłby się tylko minimum kontaktu z dzieckiem ;)

Radziłbym znaleźć jakąś wspólnotę. Może przy Twojej parafii? Możesz przyjść chociaż na jedno spotkanie. Mnie wspólnota otwiera na ludzi i na Boga.

Im dłużej żyje, tym kontakt z Bogiem jest dla mnie coraz większą potrzebą, a nie obowiązkiem. Często takie kryzysy, chwile niezrozumienia otwierały mnie na przyjęcie jakiejś łaski od Boga

Data dodania: 2017-07-13 23:39:48, autor: houston

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica