Pokoje  • Spis tematów  • Dodaj nowy temat  • Szukaj  • Blog  • Zaloguj się

Tu dzielimy się naszym przeżywaniem wiary oraz dyskutujemy na tematy dotyczące sfery religijno-moralnej, a nie mieszczące sie w pozostałych działach

Temat: Chrystus nie zawodzi...?

Uporządkuj w/g daty dodania Uporządkuj w/g wątków

Miałam jakiś czas temu pewne zdarzenie. Zdecydowałam się na pewien krok z wiarą i z ufnością, że w razie problemu mogę na Niego liczyć. Najważniejsze aby Jezusowi zaufać a On mnie na pewno nie zawiedzie. Zresztą nie raz słyszałam takie słowa w kościele.

Opiszę sytuację.

Od lat jeżdżę konno. Wybrałam się jakiś czas temu z koleżanką w teren, podczas, którego koń na którym jechałam niespodziewanie wpadł w panikę. Próbując go uspokoić robiłam nim wolty(kółka) tak jak radzą instruktorzy w takich sytuacjach. Zazwyczaj z moim własnym koniem to wystarczało. W tym przypadku koń się poślizgnął i przewrócił,co skończyło się naszym wspólnym upadkiem. Nikomu nic się nie stało ale zwierzę mi uciekło i stworzyło zagrożenie dla innych(mogło wbiec na ulicę czy nawet staranować kogoś po drodze)
Sytuacja skończyła się tym, iż właściciel odnalazł konia kilka miejscowości dalej i sam odprowadził go do stajni.

Cały sek w tym, że w momencie "tracenia kontroli" nad tym wierzchowcem skierowałam swoją prośbę do Boga (o pomoc w uspokojeniu tego zwierzęcia). W tej chwili czuje się trochę zawiedziona, bo tej pomocy nie otrzymałam z Jego strony i nie wiem już co o tym wszystkim myśleć. Czuję się jakbym była sama. i chodź wierzę ,że On istnieje,i staram się żyć wg Jego przykazań, to wątpię,że w razie potrzeby będę miała Jego wsparcie.

Data dodania: 2018-04-15 21:12:29, autor: tina101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Szczęść Boże!

Chrystus nie zawodzi. Nie mami również, że musisz poddać się całkowicie wierze. Jezus zaprasza każdego człowieka do szukania prawdy. Bóg zawsze występuje z taką inicjatywą - szukaj prawdy, szukaj jej w Islamie, Hinduizmie, Buddyzmie, Odynie, Zesuie, w mitologiach rzymskich, greckich, słowiańskich etc... Ale... prawdą jest, że ostatecznie Żywy Bóg doprowadzi Ciebie do chrześcijaństwa, do wyznania katolickiego, a jeśli istnieje opozycja do Boga Jahwe, to staniesz się świadkiem tego. Faktem niepodważalnym jest oddziaływanie Ducha Świętego na społeczność ludzką i zawsze, jeśli będziesz naprawdę chciała dowiedzieć się, co jest prawdą, to wołaj do Boga - Jezu, jeśli naprawdę istniejesz, to przemień moje serce, otwórz mnie na Twoją miłość. Ja naprawdę chcę zostać napełniona Tobą, tak jak apostołowie.

I uwierz mi, że Bóg nikomu nie odmawia swojego Ducha.

A co do sytuacji z koniem, to nie myśl wcale, że Bóg nie chciał dla Ciebie dobra. We wszystkim jest przy Tobie, a Twoje uczucia, tak jak każdego człowieka są omylne i mogą sprowadzić Ciebie na nieuporządkowany tok myślenia. To, że poproszę Pana Boga o to, abym nigdy się już więcej nie skaleczył, nie daje mi prawa wymagać od Boga, aby mnie od tego uchronił. Przez wybór nieposłuszeństwa, człowiek zdeformował świat i teraz ponosimy tego konsekwencje. Dźwigać taki krzyż będziemy do śmierci. Więc najważniejsze jest, abyśmy zostali przygotowani do niej, abyśmy wewnętrznie zostali uformowani na miłość do innych, do szerzenia dobra.

Z Panem Bogiem!

Data dodania: 2018-04-15 22:45:45, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Dziękuje za szybką odpowiedź Tazel tylko nie rozumiem pewnej kwestii:

"To, że poproszę Pana Boga o to, abym nigdy się już więcej nie skaleczył, nie daje mi prawa wymagać od Boga, aby mnie od tego uchronił."


Ja już nie rozumiem o co chodzi z tym całym zaufaniem Jezusowi.

Z jednej strony mamy podejmować ryzyko w pełni ufając Bogu (bo jedynie On nigdy nie zawodzi) ale z drugiej strony nie możemy oczekiwać od Niego, że w razie potrzeby ochroni nas przed czymś złym...

Data dodania: 2018-04-16 18:42:46, autor: tina101

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica

Szczęść Boże!

Bóg zawsze chroni Ciebie przed złymi wyborami. Jak pisze św. Paweł "Nie dozwoli kusić Bóg was ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, da możność pokonania jej." Dzięki łasce Pana Boga jesteś w stanie wybronić się przed każdym grzechem - zawsze Bóg wspomaga Ciebie, abyś nie wybierała zła, a kiedy już nawet owe zło wybierzesz, to robi wszystko, aby Ciebie z niego wyrwać. Poddanie się ufności do Pana Jezusa, oznacza, że przyjmujesz Jego naukę, wierząc Mu przy tym, że dzięki temu będziesz prawdziwe szczęśliwą i dobrą dziewczyną. Resztę życia pozostawiasz Jego Opatrzności, wierząc, że On zawsze znajdzie wyjście z każdej sytuacji.

A z tym ryzykiem to nie wiem skąd to wzięłaś, bowiem Bóg dał Ci rozum, duchową wolną wolę, więc jako, że masz zdolność rozumowania, to zdajesz sobie sprawę, co może pójść nie tak i jakie tego będą konsekwencje. Dziecko - nawet bardzo moralne - idąc do szkoły, może zostać potrącone przez samochód, i przez to ma winić Pana Boga, że On nie zainterweniował? Ciało, jako materia jest poddane dyskomfortowi, cierpieniu, ulega zepsuciu, a ostatecznie umiera - inaczej jest z naszą duchowością, bowiem Jej się nie da zabić w sposób materialny. I dlatego właśnie duchowość interesuje Boga pierwszorzędnie, jej najbardziej broni, bo chce Ciebie upodobnić do Niego.

Z Panem Bogiem!

Data dodania: 2018-04-16 19:02:48, autor: Tazel

Odpowiedz / Zaznacz / Zobacz rodzica