Dinozaur z kurzego jaja

Wyhodowanie dinozaurów z kurzych jajek może być realne dzięki projektowaniu „wstecznej ewolucji” genów żyjących obecnie organizmów.

Wszyscy znają film „Jurassic Park” Stevena Spielberga. Przedstawione tam metody odtworzenia dinozaurów z pozostawionych w bursztynie śladów DNA są jednak mało realne. To związek zbyt nietrwały, by przetrwał miliony lat. Dinozaury nie wymarły jednak bezpotomnie – ich żyjącymi obecnie „krewniakami” są ptaki. Gdyby pozwolić ewolucji działać wstecz, można by odtworzyć dinozaury. Wystarczy tylko zrekonstruować materiał genetyczny i umieścić go w dużym ptasim jaju.
Takie pomysły pojawiały się dotąd jedynie w fantastyce naukowej, na przykład w opowiadaniu „Retrogenetyka” Kiryła Bułyczowa, w którym radziecki uczony ożywił mamuty i pterodaktyle. Nauka jednak znów zaczyna doganiać fantazję – niedawno udało się poprzez manipulacje genetyczne sprawić, że wężom wyrosły nogi, a kurom zęby. Według opinii fachowców odtworzenie dinozaurów może być możliwe przed końcem tego stulecia.
Dwie nowe dziedziny, które mogą przynieść taki rezultat, to ewolucja rozwoju oraz genomika porównawcza. Na razie głównym celem tych dziedzin jest poznanie przebiegu ewolucji. Proces ewolucji sam rozwiązywał problemy genetyczne od setek milionów lat, zatem inżynieria genetyczna może się wiele nauczyć od natury. Zdobyta wiedza pozwoliłaby łatwiej korygować wady genetyczne, odtwarzać utracone kończyny czy zniszczone przez chorobę organy.
Na razie nikt jeszcze nie pracuje nad „ożywieniem” dinozaurów, ale jest to już przedmiot dyskusji. Obecnie niewielka grupa uczonych zaczęła pracować nad odtworzeniem różnych zaginionych genów. Porównując genomy spokrewnionych ze sobą gatunków, naukowcy szukają w nich wspólnych cech, by odtworzyć ich wspólnego przodka.
Zespół Stevena Bennera z University of Florida uzyskał w ten sposób gen drożdży Cretaceous, żyjących 70 milionów lat temu, a więc w czasach dinozaurów. Współczesne drożdże (Saccharomyces cerevisiae) przekształcają cukier w alkohol za pomocą enzymu zwanego dehydrogenezą alkoholową. Zespół Bennera porównał wersje tego genu otrzymane z różnych szczepów drożdży i opracował sekwencję genu ich wspólnego przodka. Następnie metodami inżynierii genetycznej odtworzono gen i wyprodukowano enzym. Okazało się, że jego właściwości były całkiem odmienne – zamiast wytwarzać alkohol, enzym rozkładał go!
Porównując genomy poszczególnych ptaków można w podobny sposób odtworzyć geny ich przodka dinozaura, choć jest to bardzo trudne zadanie. Genom ptaka czy gada zawiera dziesiątki tysięcy genów, możliwe są zatem miliony zmian. Genomy człowieka i szympansa są zgodne w 97%, a mimo to liczba różnic między nimi wynosi około 90 mln. Różnica między genomami kury i dinozaura jest dużo większa.
Przy użyciu metody porównywania genomów można oczywiście odtworzyć tylko przodka ptaków, czyli dwunożnego dinozaura, ale nawet badanie pojedynczych enzymów dawnych gadów pozwoliłoby np. odpowiedzieć na pytanie, czy były one stałocieplne.
Twórcy retrogenetyki już teraz stają przed problemami etycznymi. Nie jest bowiem wykluczone, że ktoś spróbuje w przyszłości odtworzyć neandertalczyka lub australopiteka...

(PAP)
Zobacz oryginał: http://eduseek.ids.pl